No to sprzedajemy zdjęcia

Pora na małe podsumowanie. Przede wszystkim, dziękuję za mnóstwo słów zachęty, gratulacje, ostrzeżenia, podpowiedzi i cały pozytywny feedback, jaki otrzymaliśmy w ostatnich dniach. Naprawdę fajnie wiedzieć, że tak wiele osób uważa nasz pomysł za trafiony, a samą galerię za potrzebną.

Dziękuję też wszystkim, którzy przyszli na wtorkowe otwarcie. Zobaczyć galerię pełną odwiedzających już pierwszego dnia… bezcenne. Teraz pozostaje pracować, by nie było to ostatnie takie doświadczenie:)

To był, delikatnie rzecz ujmując, tydzień pełen wrażeń. Jak zawsze wszystkie remonty opóźniły się, jak zawsze coś nie dojechało na czas, a coś innego nie pasowało do kompletu. Ot, na przykład jedna z firm ramiarskich wpadła na genialny pomysł, że ramę z profili aluminiowych w rozmiarze 50×70 można wieszać na pojedynczej zawieszce. A ramy z marketu budowlano dekoracyjnego są tak cienkie, że nie da się włożyć do nich zdjęcia z passe partout, o podkładzie nie wspominając. W efekcie 0 drugiej rano we wtorek nadal wisiałem na drabinie dokładając ostatnie prace. Ale warto było. Szczególnie patrząc na miny osób wchodzących do galerii przed wtorkowym otwarciem.

Mamy też za sobą mnóstwo fascynujących rozmów z twórcami i, co nie mniej ważne, z klientami. Nagle okazuje się, że dostrzegają oni mnóstwo powodów, by zakup zdjęcia poważnie rozważyć. Okazuje się, że nie każdego satysfakcjonuje zdjęcie z Ikei powieszone na ścianie, że są osoby, które wierzą, że wartość dziś kupionych fotografii wzrośnie z czasem. Dla wielu osób ma też znaczenie fakt, że zdjęcia wykonane są ręcznie, że nie jest to produkcja mniej lub bardziej maszynowa, wypluta przez drukarkę. Taka właśnie unikatowa, ręcznie wykonana fotografia może stanowić znakomity prezent. I to zarówno prezent dla znajomego czy przyjaciela, jak i elegancki prezent biznesowy. A nawet, jak mi dziś powiedziano, będzie dobrym prezentem dyplomatycznym:)

Najważniejsze jednak, że mamy już pierwsze puste miejsca na ścianach, a jutro będzie trzeba oprawić nowe zdjęcia.

W całym tym rozgardiaszu nie wyrobiliśmy się z uruchomieniem ciemni i pracowni kolodionowej. Ale już to naprawiliśmy i od jutra zapraszamy do atelier każdego, kto ma ochotę zamówić portret na szkle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Current day month ye@r *