Sucha płyta

Sucha płyta to termin wprowadzający sporo zamieszania, ponieważ może on dotyczyć dwóch bardzo odmiennych procesów negatywowych suchej płyty kolodionowej oraz suchej płyty żelatynowej.

1. Sucha płyta kolodionowa

Mimo swoich licznych zalet, technika mokrej płyty kolodionowej miała też liczne wady. Podstawową była nie tyle niska czułość takiego negatywu, lecz bardzo ograniczona ilość czasu, którym fotograf dysponował od chwili uczulenia płyty do jej wywołania. W praktyce oznaczało to, że aby pracować, fotograf musiał mieć stały dostęp do ciemni, choćby w postaci wozu czy odpowiednio wyciemnionej skrzynki (z problemem tym z resztą borykamy się do dziś). Aby rozwiązać ten problem opracowano metodę suchej płyty kolodionowej pozwalającej na wykonywanie zdjęć na odpowiednio spreparowanej płycie po jej wysuszeniu. Uwolniło to fotografa od konieczności posiadania bezpośredniego dostępu do ciemni, niestety za cenę czułości. Sucha płyta miała czułość wielokrotnie niższą niż mokry kolodion. Dziś technika to cieszy się o wiele mniejszą popularnością niż na przykład ambrotypia.

2. Sucha płyta żelatynowo-srebrowa

Sucha płyta żelatynowo-srebrowa, czasami zwana suchą płytą żelatynową to bezpośredni pierwowzór klasycznego negatywu fotograficznego, od którego z resztą różni się właściwie tylko podłożem. Najkrócej rzecz biorąc, sucha płyta żelatynowo-srebrowa to negatyw szklany pokryty światłoczułą emulsją opartą na żelatynie.

Sam proces tworzenia emulsji fotograficznych wprowadzony został w latach 70tych 19tego wieku. Technika ta błyskawicznie zdobyła popularność wypierając zarówno inne metody uzyskiwania negatywów fotograficznych (przede wszystkim technikę kolodionową, jak i inne techniki pozytywowe (przede wszystkim odbitkę albuminową, chociaż tu akurat proces był bardziej długotrwały. Chociaż pierwszym negatywom, barwoślepym i o niskiej w porównaniu z dzisiejszymi negatywami czułość wiele brakowało do doskonałości, od samego niemal początku przewyższały one pod wieloma względami negatywy kolodionowe. Przede wszystkim były stosunkowo trwałe; nie tylko mogły być przechowywane przez wiele tygodni od wytworzenia, ale nie musiały również być wywoływane bezpośrednio po naświetleniu. Miały również wielokrotnie wyższą czułość od suchej płyty kolodionowej, chociaż czułość pierwszych emulsji wcale nie musiała przekraczać czułości mokrej płyty kolodionowej.  Bardzo szybko też opracowano proste sposoby sensybilizacji barwnej negatywu pozwalając na znacznie wiarygodniejsze odwzorowanie rzeczywistości. Co równie ważne, duża trwałość materiałów żelatynowo-srebrowych umożliwiła również ich fabryczną produkcję znakomicie ułatwiając pracę fotografa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Current day month ye@r *